Świat facetów z brodami

Zauważyłem pewną prawidłowość u ludzi dołączających do boxa, w którym ćwiczę. Wielu facetów, których tam spotykam, nosi brody. Być może to kwestia tego, że większość społeczności boxa to mężczyźni w wieku 25-35 lat, a obecnie to jest dominująca moda, a być może jest jakaś korelacja między brodami a crossfitem, nie wiem. Tak czy inaczej zwróciło to moją uwagę, a za tą obserwacją poszła kolejna: sporo facetów, którzy zaczęli pojawiać się tam bez brody, teraz już ją mają. To ogólna, a więc mało wiarygodna obserwacja, ale prawidłowość, gdy już ją zauważyłem, wydała mi się interesująca.

Pod koniec listopada zeszłego roku też zapuściłem brodę. Przy jakiejś okazji dowiedziałem się o akcji Movember, która dała mi pretekst do startu i potem już jakoś poszło. Od dawna miałem taki pomysł, by spróbować. A że akurat w grudniu wylądowałem – dzięki wskazówkom żony – u dobrego, męskiego fryzjera, uzyskałem w jego realizacji profesjonalną pomoc. Proces zapuszczania brody trwa kilka miesięcy, po drodze więc dowiedziałem się o modzie lumber seksualnej (najprościej mówiąc: brody, flanelowe koszule i kontrolowane menelstwo ) i okazało się, że świetnie wpisuję się w nurt.

Obserwując ów nurt, wpadłem na kolejny pomysł, że my – mężczyźni, bardziej niż dawniej szukamy sposobów, żeby poczuć się facetami. Czysto teoretycznie załóżmy, że takim sposobem może być na przykład crossfit, jako fizyczna rywalizacja brodatych mężczyzn, którzy poza tym głównie stukają w klawisze komputerów. Zakładam, że niewielu się do tego przyzna wprost, ale kto wie do czego dojdziemy, gdy zastanowimy się nad tym co właściwie nas tam przyciąga. W końcu trenować można w przestronnych, klimatyzowanych siłowniach, zamiast w umazanych magnezją, poprzemysłowych halach, gdzie zamiast wszystkich tych zabawnych sprzętów mamy tylko sztangi, klatki i przeciągi, lub upał gdy nadejdzie lato. To zresztą szerszy temat, o którym pewnie kiedyś napiszę.

Jestem zwolennikiem poglądu, że mężczyzna w dzisiejszym społeczeństwie nie ma do końca swojego miejsca. To co było męskie dziś jest przeważnie unisex. Podczas gdy to, co jest kobiece, nie pomaga mężczyźnie, ponieważ zgodnie z tradycyjnymi wzorami męskości, które wciąż są w tle, jest dla niego niewłaściwe. W efekcie, możemy się bawić w facetów w różnych rezerwatach, ale w końcu zawsze musimy je opuścić i wrócić do dryfowania. Może więc dobrze, że mamy chociaż brody, flanelowe koszule i siłownie. A może nasze wzorce nie są już po prostu potrzebne.



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.